Prezenty dla młodej mamy

kaboompics.com_Butterfly light

Szczerze mówiąc nie przepadam za okresem, w którym dzieci są bardzo małe, a ich funkcjonowanie ogranicza się do jedzenia, spania i wszyscy wiemy, czego jeszcze 🙂 Kocham mojego synka, ale cieszę się, że mamy to już za sobą. Ostatnio jednak moja znajoma została świeżo upieczoną mamą, a mnie przypomniały się wszystkie cienie macierzyństwa. W dodatku trzeba przecież kupić coś dla mamy i bobasa!

Juniora oddaliśmy do dziadków, a sami wybraliśmy się na poszukiwania odpowiednich podarków. Całe szczęście, że towarzyszył mi mąż, bo sama chyba bym przez to nie przebrnęła! Kiedy zobaczyłam takie cuda, jak tort z pieluch czy świecące smoczki, od razu pomyślałam, że chyba się starzeję, bo w ogóle to do mnie nie przemawia 🙂 Ale znalazłam piękne, designerski i antykolkowe butelki Twistshake.

Przyszedł czas na prezent dla maluszka. Jak już wspomniałam, mam uczulenie na takie wynalazki, jak pieluchowe torty itp. (choć wiem, że pieluchy to towar pierwszej potrzeby), więc pojawił się niemały problem. Pamiętam, że nasz Antek dostał karuzelkę do łóżeczka, pamiątkowe medaliki, ale to przecież rzeczy, które raczej kupuje rodzina, a nie przyjaciele czy znajomi. Myśleliśmy przez chwilę nad kosmetykami dla noworodków – są hipoalergiczne i mają tysiące atestów, ale ostatecznie zdecydowaliśmy się na kupno ciepłego kocyka dla dzieci oraz albumu, w którym Asia będzie mogła zapisywać wszystkie najważniejsze wydarzenia z życia córeczki.

Na imprezę powitalną wybieramy się już w najbliższy weekend, więc mam nadzieję, że prezenty się spodobają. Zawsze stresują mnie takie sytuacje, bo kupienie czegoś zbędnego to prawdziwe faux pas 🙂 Trzymajcie kciuki!

Reklamy

Zostań Fit!

Ostatnio sporo czytam o powrotach młodych mam do formy i żałuję, że sama nie miałam jakiegos opracowanego planu, tylko po prostu ćwiczyłam różności z trenerami na YT 🙂 Ale teraz postanowiłam wziąć się za siebie (może już nie po ciąży, ale tak po prostu) i poprawić kondycję, a przy okazji też sylwetkę. Książka Natalii Gackiej „Zostań fit” ma plan treningowy na pół roku, proste przepisy i tabelki na mierzenie swoich postępów. Trzymajcie kciuki! 🙂

zostan-fit-nowa-ty-w-180-dni

 

Jak wyznaczyć termin porodu?

Chyba każda przyszła mama chce poznać jak najdokładniejszą datę przyjścia swojego maleństwa na świat. Choć ta informacje jest jedną z pierwszych, jakie podaje nam ginekolog w trakcie wizyty potwierdzającej ciążę, przewidywany termin porodu bardzo rzadko jest tym ostatecznym. Czy możemy zatem samodzielnie wyznaczyć termin porodu?

speaker-649039_640

Podobno jedynie ok.5% dzieci przychodzi na świat w wyznaczonym przez lekarza momencie. Wszystko przez to, że w ciągu cyklu mamy zaledwie kilka dni płodnych, a ich termin trudno określić w miarę precyzyjnie. Poza tym chyba wszystkie sposoby wyznaczania dnia porodu są niezbyt precyzyjne i nie biorą pod uwagę indywidualnego rozwoju danego dziecka. Zatem po co w ogóle zabierać się za tak mało dokładne przewidywania pojawienia się na świecie nowego członka rodziny? Otóż przybliżona data porodu pomoże nam określić, czy nie zaczął się on zbyt wcześnie lub przeciwnie – czy grozi nam ryzyko przenoszenia ciąży (przecież nie każdy maluch garnie się do „wyjścia” :)).

Jakie mamy więc opcje? Najpopularniejszą metodą jest reguła Naegelego. Jest już nieco wiekowa, ale stosuje ją zdecydowana większość lekarzy i przyszłych mam. Według tej reguły, ciąża trwa 280 dni, odliczając od pierwszego dnia ostatniej miesiączki. Innymi słowy – 40 tygodni, tj. 10 miesięcy księżycowych. I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że nie każda kobieta ma regularne, 28-dniowe cykle z owulacją występującą dokładnie w połowie.

Skuteczniejszym sposobem jest dokładna obserwacja zmian zachodzących w naszym organizmie, takich jak temperatura ciała i cechy fizyczne śluzu. Wtedy możemy przyjąć za punkt wyjścia dzień owulacji oraz zapłodnienia. Dodajemy do tej daty 266 dni i otrzymujemy przewidywany termin porodu.

Jednak najdokładniejsze będzie wczesne badanie USG, przeprowadzone w pierwszym trymestrze ciąży. Margines błędu wynosi wtedy jedynie +/- 7 dni. Ale pamiętajmy o tym, że zakładana norma terminu porodu waha się w granicach +/- 2 tygodni, dlatego nie ma powodu do zmartwień, jeśli nasz potomek chce jeszcze chwilę posiedzieć w brzuchu mamy 🙂

Sport w ciąży – aktywne 9 miesięcy

Większość młodych mam zaczyna dbać o formę dopiero kilka miesięcy po porodzie. Z jednej strony nie ma się co dziwić – od lat babcie i mamy wmawiają nam, że w ciąży trzeba się oszczędzać i broń Boże niczego nie dźwigać. Okazuje się jednak, że ciążowy brzuszek nie przeszkadza w wykonywaniu skutecznych ćwiczeń. Ja starałam się spędzić te 9 miesięcy aktywnie, ale najczęściej ograniczało się to do spacerów. Tymczasem okazuje się, że w ciąży można naprawdę dać sobie solidny wycisk 🙂

sport

Aktywność fizyczna w ciąży pomaga nam przygotować się do porodu, czyli największego wysiłku, jaki może przejść organizm kobiety. Co więcej, uwalnia również mnóstwo endorfin i dopaminy, które od razu poprawiają nam humor. Oczywiście musimy pamiętać o tym, żeby przed ćwiczeniami skonsultować się z lekarzem i zrezygnować ze sportów najbardziej kontuzjogennych (chociaż mam nadzieję, że żadnej z Was nie przyszło nigdy do głowy jeździć konno czy grać w piłkę nożną w ciąży :)). Na szczęście istnieje co najmniej 7 sposobów na sport w ciąży, które są zarówno bezpieczne, jak i przyjemne:

  1. Bieganie – najprostsza forma aktywności fizycznej jest jednocześnie jedną z najbezpieczniejszych dla przyszłych mam; biegać możemy aż do 9. Miesiąca, o ile lekarz nie widzi przeciwwskazań
  2. Pływanie – doskonale wpływa na wszystkie mięśnie, pomaga się zrelaksować i zmniejsza bóle kręgosłupa; jednak panie, które miewają problemy z infekcjami intymnymi, muszą raczej zrezygnować z tej formy aktywności w ciąży
  3. Joga – idealna na wzmocnienie ciała oraz dla kobiet, które boją się powstania obrzęków w czasie ciąży; nie bez znaczenia pozostaje również pozytywny wpływ na kręgosłup
  4. Aerobik – tego rodzaju ćwiczenia doskonale wzmacniają plecy i poprawiają krążenie krwi
  5. Siłownia – wykupienie karnetu na siłownię to świetny sposób na zwiększenie siły i wytrzymałości mięśni oraz utrzymanie prawidłowej masy ciała (z czym ma problem większość przyszłych mam)
  6. Tai-chi – brzmi kosmicznie, ale podobno poprawia koordynację ruchową i równowagę oraz wzmacnia układ mięśniowy i kostny
  7. Spacery – na poranne lub wieczorne spacery da się namówić nawet najbardziej oporna z nas; to sama przyjemność – zero wysiłku, a wzmocnienie i dotlenienie całego organizmu gwarantowane!

A Wy uprawiałyście jakiś sport w ciąży? 🙂

Plecak ze smyczą – idealny na wakacje z dzieckiem

Zakochałam się w plecaczkach marki SkipHop! Mają specjalną smycz, dzięki której nasze maluszki nie zgubią się na wakacyjnych wyprawach! Już nie mogę się doczekać, aż mój synek będzie mógł nosić jeden z nich 🙂

Spójrzcie sami, czyż nie są słodkie?

Z_ZooSafetyHarness_Bee_S1(L) Z_ZooSafetyHarness_Monkey_S1(L) Z_ZooSafetyHarness_Owl_S1(L) Z_ZooSafetyHarness_Giraffe_S1(L) Z_ZooSafetyHarness_Cat_S1(L) Z_ZooSafetyHarness_Dino_S1(L)SkipHop

A tak możemy mieć na oku nasze pociechy 🙂 Sama nie wiem, który plecak najładniejszy 😉

Z_ZooSafetyHarness_Monkey_L3(L)

Z_ZooSafetyHarness_Owl_L1(L)