Jak wyznaczyć termin porodu?

Chyba każda przyszła mama chce poznać jak najdokładniejszą datę przyjścia swojego maleństwa na świat. Choć ta informacje jest jedną z pierwszych, jakie podaje nam ginekolog w trakcie wizyty potwierdzającej ciążę, przewidywany termin porodu bardzo rzadko jest tym ostatecznym. Czy możemy zatem samodzielnie wyznaczyć termin porodu?

speaker-649039_640

Podobno jedynie ok.5% dzieci przychodzi na świat w wyznaczonym przez lekarza momencie. Wszystko przez to, że w ciągu cyklu mamy zaledwie kilka dni płodnych, a ich termin trudno określić w miarę precyzyjnie. Poza tym chyba wszystkie sposoby wyznaczania dnia porodu są niezbyt precyzyjne i nie biorą pod uwagę indywidualnego rozwoju danego dziecka. Zatem po co w ogóle zabierać się za tak mało dokładne przewidywania pojawienia się na świecie nowego członka rodziny? Otóż przybliżona data porodu pomoże nam określić, czy nie zaczął się on zbyt wcześnie lub przeciwnie – czy grozi nam ryzyko przenoszenia ciąży (przecież nie każdy maluch garnie się do „wyjścia” :)).

Jakie mamy więc opcje? Najpopularniejszą metodą jest reguła Naegelego. Jest już nieco wiekowa, ale stosuje ją zdecydowana większość lekarzy i przyszłych mam. Według tej reguły, ciąża trwa 280 dni, odliczając od pierwszego dnia ostatniej miesiączki. Innymi słowy – 40 tygodni, tj. 10 miesięcy księżycowych. I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że nie każda kobieta ma regularne, 28-dniowe cykle z owulacją występującą dokładnie w połowie.

Skuteczniejszym sposobem jest dokładna obserwacja zmian zachodzących w naszym organizmie, takich jak temperatura ciała i cechy fizyczne śluzu. Wtedy możemy przyjąć za punkt wyjścia dzień owulacji oraz zapłodnienia. Dodajemy do tej daty 266 dni i otrzymujemy przewidywany termin porodu.

Jednak najdokładniejsze będzie wczesne badanie USG, przeprowadzone w pierwszym trymestrze ciąży. Margines błędu wynosi wtedy jedynie +/- 7 dni. Ale pamiętajmy o tym, że zakładana norma terminu porodu waha się w granicach +/- 2 tygodni, dlatego nie ma powodu do zmartwień, jeśli nasz potomek chce jeszcze chwilę posiedzieć w brzuchu mamy 🙂

 

Porady związane z wyborem sprzętu AGD, sprawdź – elektronicznepromocje.pl

Reklamy

Naturalne sposoby na przyspieszenie porodu

8-452x313

Gdy wielkimi krokami zbliża się termin porodu, przyszła mama z jednej strony jest zdenerwowana, lecz drugiej nie może już doczekać się przyjścia maluszka na świat i trzymania go w ramionach. Czasami zdarza się jednak, że dziecko nigdzie się nie wybiera i postanawia pomieszkać jeszcze trochę w brzuchu mamy. Niektóre kobiety decydują się zatem na przyspieszenie porodu.

No dobrze, ale skąd tak właściwie wiemy, kiedy powinna zacząć się akcja porodowa? Długość ciąży to przecież sprawa bardzo indywidualna, uzależniona od wielu czynników – wieku, długości cyklu, trybu życia czy od tego, który raz zostaniemy mamą. Najpopularniejszą metodą na obliczanie terminu porodu jest reguła Naegelego. Termin porodu wyznaczamy na podstawie dnia ostatniej miesiączki. Czas ciąży wynosi w tym wypadku ok. 281 dni, czyli 40 tygodni. Ten sposób jest oczywiście skuteczny u kobiet, które przed zajściem w ciążę miały dość regularne miesiączki, najlepiej co 28 dni. Przy okresach dłuższych lub krótszych, regułę tę musimy odpowiednio zmodyfikować.

Kiedy znamy już termin porodu, nie wpadajmy w panikę, jeśli dziecko urodzi się nawet 2 tygodnie przed lub po wyznaczonej dacie. Jest to zupełnie normalne, ponieważ zawsze musimy brać pod uwagę margines błędu przy wyznaczaniu terminu porodu. O ciąży przenoszonej możemy mówić dopiero w momencie, gdy zaczyna się 42. tydzień ciąży, a my nie mamy skurczów macicy. Zazwyczaj jednak przyszłe mamy, nie mogąc doczekać się narodzin maluszka, decydują się na stosowanie naturalnych metod przyspieszenia akcji porodowej. Jedną z nich jest… seks! Dlaczego? Penetracja stanowi naturalny masaż szyjki macicy, a nasienie mężczyzny zawiera prostaglandyny, czyli hormony prowokujące skurcze. W wywołania porodu może pomóc również stymulacja brodawek piersiowych, w czasie której w organizmie kobiety wytwarza się oksytocyna.

Inna naturalna metoda przyspieszenie porodu (choć mniej przyjemna 🙂) to umiarkowany wysiłek fizyczny. Lekarze zalecają długie spacery w dość szybkim tempie i korzystanie ze schodów zamiast z windy. Niektóre kobiety w ciąży piją także napar z liści malin, który ma działanie skurczowe. Jako że na rezultaty trzeba poczekać kilkanaście dni, można zacząć go pić już w 38. tygodniu ciąży. Nie możemy zapominać, że opóźnienie akcji porodowej może wynikać z blokady psychicznej – obawy przed bólem czy strachu przed zmianami w życiu po narodzinach dziecka. Czasami wystarczy szczera rozmowa z najbliższą przyjaciółką, partnerem, mamą lub z… maluszkiem w naszym brzuszku.

Naturalnych metod przyspieszenie porodu jest wiele. Co będzie skuteczne dla jednej mamy nie oznacza, że sprawdzi się również w naszym przypadku. Zachowajmy więc zdrowy rozsądek i nie wpadajmy w panikę – tak czy siak będziemy musiały w końcu urodzić 🙂

Porady związane z wyborem sprzętu AGD, sprawdź – sluchawkiphilips.pl

Co (i jak) jeść w trakcie ciąży?

Spotkałam się ostatnio z opinią, że wiele kobiet nie chce zajść w ciążę tylko i wyłącznie z powodu obawy przed utratą swojej idealnej figury. Z pewnością jest to jeden z wielu skutków ubocznych dzisiejszego kultu ciała, młodości i szczupłej sylwetki. Czy jest to jednak powód do tego, aby świadomie rezygnować z macierzyństwa?

Rozumiem, że niektóre kobiety nie chcą mieć dzieci, bo nie odczuwają takiej potrzeby lub nie pozwalają im na to kwestie finansowe. Ale jeśli chodzi o blokadę spowodowaną obawą o odzyskanie figury sprzed ciąży, można się jej łatwo pozbyć – wystarczy tylko trzymać się kilku prostych zasad dotyczących racjonalnego odżywania w ciąży i ograniczyć swoje słabości. Przyznam, że z tym ostatnim miałam nieco problemów, bo jestem dosłownie uzależniona od wszelkiego rodzaju chipsów i chrupek! Ale jeśli ja dałam radę, to z pewnością Wy również!

Najważniejszą kwestią jest odpowiednio zbalansowana dieta w ciąży, czyli co jeść, żeby za dużo nie przytyć. Eksperci uważają, że przyszłe mamy powinny jeść co 3-4 godziny, chyba że dopada je problem mdłości. W takiej sytuacji najlepiej jeść co 2 godziny – dzięki temu poziom cukru we krwi nie będzie gwałtownie spadał i nie będą nam grozić omdlenia. Pomocne okaże się również częste popijanie wody małymi łyczkami. Unikniemy odwodnienia oraz kłopotów z zaparciami. Polecam wodę średnio gazowaną, jest bardzo orzeźwiająca i bąbelków ma w sam raz 🙂Oczywiście ograniczamy picie kawy oraz całkowicie rezygnujemy z alkoholu.

A teraz rzecz najważniejsza – pamiętajcie o tym, że nasze zapotrzebowanie na energię w ogóle nie wzrasta w pierwszym trymestrze ciąży, a w kolejnych osiąga poziom zaledwie 300 dodatkowych kalorii dziennie. Oznacza to, że powinnyśmy jeść mniej więcej 2 kanapki więcej, niż robiłyśmy to do tej pory. Stwierdzenie, że w ciąży powinno się jeść za dwoje, możemy zatem włożyć między bajki. Tak naprawdę dieta w ciąży nie różni się drastycznie od tej, jaką powinnyśmy stosować na co dzień – dużo warzyw i owoców, pełnoziarniste pieczywo, mięso, ryby i rośliny strączkowe to podstawa. Musimy jedynie ograniczyć niezdrowe przekąski, czyli słodycze i tak uwielbiane przeze mnie chipsy.

Stosując te proste zasady odżywiania, w ciąży przytyłam jedynie „programowe” 12 kg. Do pierwotnej wagi wróciłam po paru miesiącach, i wcale nie wiązało się to z restrykcyjną dietą i katorżniczymi treningami (zresztą obu tych rzeczy szczerze nie znoszę 🙂). Wierzcie mi – odrobina silnej woli wystarczy, aby waga w ciąży nie spędzała nam snu z powiek.

Porady związane z wyborem sprzętu AGD, sprawdź – agdyby.com.pl