Niania elektroniczna – niezastąpiony gadżet w opiece nad dzieckiem

Jedna z moich przyjaciółek poprosiła mnie ostatnio o doradzenie jej w kwestii wyboru dobrej niani elektronicznej. Jako że było przyjemne sobotnie popołudnie, a mój synek był pod czułą opieką dziadków, postanowiłyśmy dokładnie zapoznać się ze sklepową ofertą. Miałyśmy nie lada problem, ponieważ urządzenia posiadają tak wiele przydatnych funkcji, że wybór jednego z nich stał się praktycznie niemożliwy 🙂 Dlatego dzisiejszy wpis dedykuję wszystkim młodym rodzicom, którzy mają podobny kłopot.

Choć opinie nt. elektronicznych niani bywają różne, nie ulega wątpliwości, że urządzenia te są jednym z najlepszych gadżetów, pomagających nam w opiece nad dzieckiem. Są niezastąpione szczególnie w przypadku mieszkania w dużym domu, kiedy nasze maleństwo śpi na piętrze, a my musimy np. przygotować obiad w kuchni na parterze. Elektroniczne nianie docenią również mieszkańcy bloków – głośny odkurzacz czy mikser potrafią skutecznie zagłuszyć płacz dziecka. Jak zatem wybrać najlepszy sprzęt spośród niezwykle bogatej oferty rynkowej?

Wybierajmy nianie elektroniczne z sygnałem cyfrowym. Jest on zdecydowanie mniej podatny na zakłócenia i zniekształcenia dźwięku niż sygnał analogowy. Niektóre nianie posiadają także ułatwienie w postaci automatycznej zmiany kanału, jeśli na bieżącym występuje zbyt wiele zakłóceń. Ważny jest również zasięg sygnału. Pamiętajmy o tym, że większość producentów podaje zasięg przy idealnych warunkach lub jedynie dla przestrzeni otwartej. Optymalnym wyborem będzie model z zasięgiem ponad 500 m dla przestrzeni otwartej, co zapewni nam ponad 100 m zasięgu w domu.

A teraz gwóźdź programu, czyli dodatkowe funkcje niani elektronicznych. Najważniejsze z nich to kamera, monitor oddechu i projektor. Kamera pozwoli nam nie tylko słyszeć, ale również obserwować dziecko. Możliwość podłączenia do telewizora znacznie zwiększy nasz komfort i da nam szansę na dostrzeżenie szczegółów. Dzięki monitorowi oddechu będziemy w stanie zapobiec groźnemu bezdechowi u niemowląt i uchronić je przed zjawiskiem tzw. śmierci łóżeczkowej. Natomiast projektor idealnie nada się do usypiania malucha. Wyświetlane na ścianie lub suficie obrazy przykują uwagę dziecka i zadziałają usypiająco.

Czy ktoś z Was ma jeszcze wątpliwości co do tego, że dobra niania elektroniczna to praktyczny gadżet? Mam nadzieję, że mój mały poradnik zakupowy pomoże wszystkim niezdecydowanym 🙂 Ceny tych urządzeń potrafią co prawda przyprawić o lekki zawrót głowy, ale pamiętajcie, że to inwestycja w bezpieczeństwo Waszego szkraba.

Reklamy

Gadżety dla dziecka i rodziców

Przyznaję się bez bicia – opieka nad dzieckiem nie jest nieustającą sielanką. Jeśli któraś z Was ma w głowie wizję grzecznie śpiącego niemowlaka, regularnie wybudzającego się w porach karmienia, powinna natychmiast zweryfikować ten pogląd. Dla większości mam (w tym także dla mnie) maluch to największe szczęście, ale i przyczyna wielu nieprzespanych nocy i frustrujących poranków. Gdyby nie kilka gadżetów, z pewnością do dzisiaj wyglądałabym jak narzeczona Frankensteina.

Pierwszym z nich jest przenośny monitor oddechu. Urządzenie nie jest tanie, ale jest to inwestycja w bezpieczeństwo naszego dziecka. Głównym zadaniem monitora jest ochrona przed śmiercią łóżeczkową, która przeraża wielu rodziców. Przenośny monitor oddechu przypina się na stałe do pieluszki, dzięki czemu może on pracować w każdym miejscu, w którym zaśnie nasz niemowlak. Niezwykle ważną funkcją jest wibracyjne przywracanie oddechu – po 15 sekundach od wykrycia bezdechu urządzenie pobudza dziecko, najczęściej od razu przywracając oddech. Jeśli nie zostanie on wykryty po kolejnych 5 sekundach, włącza się alarm, a my możemy interweniować.

Nieocenione są również nianie elektroniczne. W najprostszej wersji urządzenia te przekazują dźwięki ze stacji dziecka do stacji rodzica. Moja niania dodatkowo posiada kamerę oraz umożliwia nagranie wiadomości, którą dziecko odsłucha, kiedy obudzi się i zacznie płakać. Obraz z kamery okazał się nieoceniony w czasie porządków – przerzucenie obrazu na duży ekran telewizora umożliwiło mi stałą obserwację śpiącego synka, kiedy sprzątałam w drugim pokoju. Powodowana czystą ciekawością nagrałam też wiadomość, której maluch słuchał, zanim zdążyłam dobiec do łóżeczka. Niestety jego donośny płacz skutecznie zakłócał mój wzruszający monolog 🙂

Ostatni gadżet to szelki do nauki chodzenia. Wiem, że większości z Was może się to kojarzyć z wyprowadzaniem dziecka na smyczy, ale wierzcie mi – Wasze kręgosłupy będą Wam za to wdzięczne. Szelki są szczególnie przydatne w sytuacjach, kiedy pomoc w stawianiu pierwszych kroków oferują nasi rodzice lub dziadkowie. Tak też było w moim domu – mam tyle szczęścia, że mój synek ma zarówno dziadków, jak i pradziadków, dlatego możliwość odpoczynku od schylania się i kucania jest nie do przecenienia.

Producenci oferują całą masę mniej lub bardziej przydatnych gadżetów dla rodziców. Wybierajmy tylko te, które będą nam naprawdę potrzebne i nie kupujmy pod wpływem chwili. Żadne urządzenie nie zastąpi naszego rozsądku i opieki, ale pomoc będzie mile widziana.